Ludzie przeceniają złożoność biznesu, to nie nauka o rakietach, to jeden z najprostszych zawodów świata.
Jack Welch

Jack Welch
Jednym z najbardziej znanych w USA menedżerów jest Jack Welch, człowiek który przez 20 lat stał na czele amerykańskiej ikony – General Electric. Udało mu się utrzymać dobrą reputację firmy, której wartość rynkowa pod jego przywództwem wzrosła o 400 miliardów dolarów. Sławę przyniosły mu niekonwencjonalny styl zarządzania i „biznesowa intuicja”. Na emeryturze pan Jack pisze książki oraz prezentuje swoją filozofię biznesu osobiście. Był nawet w Polsce!
Dzieciństwo i młodość
Jack Francis Welch Jr, urodził się 19 listopada 1935 roku w Peabody w stanie Massachusetts. Podobno w dzieciństwie jąkał się, co mogło przeszkodzić w budowaniu pewności siebie lecz jego kreatywna matka (gospodyni domowa) powtarzała mu, że to z powodu zbyt szybkiej pracy mózgu. Był zdolnym uczniem z sukcesami w sporcie. Dostał się na uniwersytet w Massachusetts, gdzie studiował chemię (ukończył w 1957 roku) a następnie uzyskał doktorat na Uniwersytecie Illinois (1960). Pierwszą etatową pracę podjął w… General Electric w Pittsfield w stanie Massachusetts… Pracował jako młodszy inżynier z wynagrodzeniem rocznym 10.500 dolarów. Prawie zrezygnował, kiedy po roku pracy dowiedział się, ze jego wynagrodzenie może podnieść się o 1000 dolarów (rocznie). Był także zniesmaczony wszechobecną biurokracją. Jack planował przeniesienie się do International Minerals & Chemicals w Skokie, Illinois.
Wtedy do akcji wkroczył Reuben Gutoff, młody menedżer który widział w Welchu duży talent. Pogadał z nim i jego żoną podczas kolacji w Yellow Aster w Pittsfield i cudem przekonał Welch’a do pozostania. Gutoff obiecał, ze zajmie się walką z biurokracją i tworzeniem lepszych warunków do pracy.
Welch został wiceprezesem GE w 1972 roku a w 1981 roku najmłodszym prezesem i dyrektorem generalnym w historii General Electric (zastępując Reginalda H. Jonesa).
Zarządzanie GE
W 1980 roku Welch zaczął pracować nad usprawnieniem GE. W 1981 roku w Nowym Jorku wygłosił przemówienie pt. „Growing fast in a slow-growth economy” (Wzrastać szybko w wolno rosnącej ekonomii), które jest uważane za początek idei „maksymalizacji wartości dla akcjonariuszy”. Później w wywiadzie dla Financial Times w czasie światowego kryzysu finansowego 2008-2009 Welch stwierdził, że maksymalizacja wartości dla akcjonariuszy jest najgłupszą ideą na świecie.
Welch zachęcał menedżerów do stawania się coraz bardziej produktywnymi. Pracował nad ograniczaniem nieefektywności, które widział w nadmiernym gromadzeniu zapasów oraz – o czym już było i z powodu czego niemal opuścił GE – biurokracji. Welch zamykał fabryki, obcinał płace, likwidował niewydajne działy firmy. Powszechnie znaną opinią Welch’a było to, że firma powinna być numerem 1, ewentualnie 2 w danej branży lub porzucić ją. Strategia Welcha była później stosowana przez wielu prezesów w Stanach Zjednoczonych Ameryki.
Co roku Welch usuwał 10% najsłabszych menedżerów. Zyskał opinię brutalnie szczerego podczas spotkań z kierownictwem. Wyciskał z menedżerów ile się dało, ale najlepszych 20% z nich nagradzał premiami i opcjami na akcje firmy. On także rozszerzył program przydzielania opcji na akcje firmy z najwyższego kierownictwa do prawie jednej-trzeciej wszystkich zatrudnionych. Welch znany jest również z likwidacji dziewięciostopniowej hierarchii zarządzania i wprowadzenia nieformalnej atmosfery w firmie.
Na początku 1980 roku został nazwany „Neutronowym Jackiem” bo eliminował rzesze pracowników, pozostawiając nienaruszone budynki. W swojej książce „Jack: Straight From The Gut” Welch stwierdza, że GE na koniec 1980 roku zatrudniał 411 tys. pracowników a koniec 1985 roku 299 tysięcy. Spośród 112 tysięcy nazwisk, które zniknęły z listy płac 37 tys. zostało „sprzedanych” wraz z przedsiębiorstwami a 75 tys. utraciło pracę w wyniku regularnego zwalniania pracowników. Z drugiej strony – GE bardzo szybko zwiększał kapitał.
W 1986 roku po nabyciu NBC, zlokalizowanej w Rockefeller Center, Welch przeniósł swoje biuro do „GE Building” na Rockefeller Plaza 30. W latach dziewięćdziesiątych, Welch – przy pomocy licznych przejęć – zaczął zmieniać kierunek GE z produkcji do usług finansowych.
Pod koniec 1995 roku Welch wdrożył „Six Sigma” – program jakości Motoroli. W 1980 roku, na rok przed objęciem władzy przez Welch’a, GE zarejestrował przychód około 26,8 miliardów dolarów. W 2000 roku, rok przed rezygnacją Welch’a przychody wzrosły do prawie 130 miliardów dolarów. Po odejściu Welch’a wartość rynkowa firmy poszybowała z 14 mld dolarów do 410 mld dolarów na koniec 2004 roku, czyniąc General Electric najcenniejszą i największą firmą na świecie.
Pod koniec kariery Welch otrzymywał wynagrodzenie w wysokości 4 mln USD rocznie a jego kontrowersyjny plan emerytalny zakładał 8 mln USD rocznie. W 1999 roku Welch został uznany za menedżera stulecia przez magazyn „Fortune”.
Proces wyłaniania następcy Welch’a był długotrwały i głośny. Kandydatami byli: James McNerney, Robert Nardelli, i Jeffrey Immelt. Ostatecznie prezesem i dyrektorem generalnym został Immelt. Nardelli zarządzał Home Depot do początku 2007 roku, później był prezesem Chryslera. McNerney został dyrektorem generalnym 3M a później objął podobne stanowisko w Boeingu.
Literatura:
http://en.wikipedia.org/wiki/Jack_Welch
„Biznes” PWN, 2007
Zdjęcie pochodzi z oficjalnej strony Jacka Welch’a: welchway.com
Pogadał z nim i jego żoną podczas kolacji w Yellow Aster w Pittsfield i cudem przekonał
Welcha do pozostania. Gutoff obiecał, ze zajmie się walką z biurokracją i tworzeniem
lepszych warunków do pracy.
Welch zostal wice-prezesem GE w 1972 roku a w 1981 roku został najmłodszym prezesem i
dyrektorem generalnym w historii General Electric (zastępując Reginalda H. Jonesa).
—
Zarządzanie GE
—
W 1980 roku Welch zaczął pracować nad usprawnieniem GE. W 1981 roku w Nowym Jorku wygłosił
przemówienie pt. „Growing fast in a slow-growth economy” (Wzrastać szybko w wolno rosnącej
ekonomii), które jest uważane za początek idei „maksymalizacji wartości dla
akcjonariuszy”. Później w wywiadzie dla Financial Times w czasie światowego kryzysu
finansowego 2008-2009, Welch stwierdził, że maksymalizacja wartości dla akcjonariuszy jest
najgłupszą ideą na świecie.
Welch zachęcał menedżerów do stawania się coraz bardziej produktywnymi. Pracował nad
ograniczaniem nieefektywności, które widział w nadmiernym gromadzeniu zapasów oraz – o
czym już było i z powodu czego niemal opuscił GM – biurokracji. Welch zamykał fabryki,
obcinał płace, likwidował niewydajne działy firmy. Powszechnie znaną opinią Welcha było
to, że firma powinna być numerem 1, ewnetualnie 2 w danej branży lub porzucić ją. Stratgia
Welcha była później stosowana przez wielu prezesów w Stanach Zjednoczonych Ameryki.
Co roku Welch usuwał 10% najsłabszych menedżerów. Zyskał opinię brutalnie szczerego
podczas spotkań z kierownictwem. Wyciskał z menedżerów ile się dało, ale najlepszych 20% z
nich nagradzał premiami i opcjami na akcje firmy. On także rozszerzył program
przydzielania opcji na akcje firmy z najwyższego kierownictwa do prawie jednej-trzeciej
wszystkich zatrudnionych. Welch znany jest również z likwidacji dziewięciostopniowej
hierarchi zarządzania i wprowadzenia nieformalnej atmosfery w firmie.
Na początku 1980 roku został nazwany „Neutronowym Jackiem” bo eliminował rzesze
pracowników, pozostawiając nienaruszone budynki. W swojej książce „Jack: Straight From The
Gut” Welch stwierdza, że GE na koniec 1980 roku zatrudniał 411 tys. pracowników a koniec
1985 roku 299 tysięcy. Spośród 112 tysięcy nazwisk, które zniknęły z listy płac 37 tys.
zostało „sprzedanych” wraz z przedsiębiorstwami a 75 tys. utraciło pracę w wyniku
regularnego zwalniania pracowników. Z drugiej strony – GE bardzo szybko zwiększał kapitał.
W 1986 roku po nabyciu NBC, zlokalizowanej w Rockefeller Center, Welch przeniósł swoje
biuro do „GE Building” na Rockefeller Plaza 30. W latach dziewięćdziesiątych, Welch – przy
pomocy licznych przejęć – zaczął zmieniać kierunek GE z produkcji do usług finansowych.
Pod koniec 1995 roku Welch wdrożył „Six Sigma” – program jakości Motoroli. W 1980 roku, na
rok przed objęciem władzy przez Welcha, GE zarejestrował przychód około 26,8 miliardów
dolarów. W 2000 roku, rok przed rezygnacją Welcha przychody wzrosły do prawie 130
miliardów dolarów. Po odejściu Welcha wartość rynkowa firmy poszybowała z 14 mld dolarów
do 410 mld dolarów na koniec 2004 roku, czyniąc General Electric najcenniejszą i
największą firmą na świecie.
Pod koniec kariery Welch otrzymywał wynagrodzenie w wysokości 4 mln USD rocznie a jego
kontrowersyjny plan emerytalny zakładał 8 mln USD rocznie. W 1999 roku Welch został uznany
za menedżera stulecia przez magazyn „Fortune”.
Proces wyłaniania następcy Welcha był długotrwały i głośny. Kandydatami byli: James
McNerney, Robert Nardelli, i Jeffrey Immelt. Ostatecznie prezesem i dyrektorem generalnym
został Immelt. Nardelli zarządzał Home Depot do początku 2007 roku, później był prezesem
Chryslera. McNerney został dyrektorem generalnym 3M a poźniej objął podobne stanowisko w
Boeingu.
Pingback: 8 inspirujących historii sukcesu | Magazyn Infoprodukty